http://stowarzyszeniestrzecha.blogspot.com/

czwartek, 24 stycznia 2013

Mydełka Anny

Postanowiłam powrócić do czasów studenckich, gdy zioła z ogródka królowały w kuchni i łazience.
A takich medykamentów u mnie sporo.

Porobiłam parę mydełek, takich naturalnych, tradycyjnych z ziołami i  olejkami ekologicznymi.
Tradycyjny lawendowy, miodowy z rumiankiem i z szałwią oraz czekoladowy z cynamonem i goździkami.


Zapach w domu był bajeczny. Palce lizać...
O mało co czekoladowego minie zjedzono- bo jak tabliczka czekolady kusi i kusi.


A dzisiaj kolejne wyprodukowałam. Tym razem dodałam do lawendowego oprócz tradycyjnych przypraw i olejków to napar z korzenia łopianu.

 Nagietkowy otrzymał kurkumę i olejek kokosowy wraz z malwą.
Na koniec przygotowałam peeling kawowy. Rewelacyjny na bioderka i pośladki. Nie wierzycie?



 Tradycyjnie ugotowałam płukankę z łopianu, pokrzywy i mydlnicy na moje włosy.

I tak spełniona poszłam spać...

A lawendowy zapach jeszcze kilka godzin unosił się  w pokojach i usypiał domowników...
Dobranoc:)